stycznia 22, 2026

Agnieszka Kowalska - Wszystko dobrze, mamo

Agnieszka Kowalska - Wszystko dobrze, mamo

 




„Wszystko dobrze, mamo” Agnieszki Kowalskiej to książka, która w niezwykle subtelny, a jednocześnie poruszający sposób dotyka jednej z najtrudniejszych ról w życiu – bycia rodzicem dorosłego dziecka. To lektura, którą naprawdę warto mieć pod ręką, zwłaszcza wtedy, gdy relacja z dzieckiem przestaje być oczywista, a rozmowy stają się coraz rzadsze, bardziej napięte lub powierzchowne. Autorka nie proponuje prostych rozwiązań ani uniwersalnych recept. Zamiast tego zaprasza do uważnego zatrzymania się i spojrzenia na relację rodzic–dziecko z nowej, dojrzalszej perspektywy.
Książka nie jest klasycznym poradnikiem wychowawczym. Nie znajdziemy tu listy zasad ani schematów „jak postępować, żeby było dobrze”. Jej największą wartością jest to, że działa jak lustro – pozwala rodzicom zobaczyć samych siebie, swoje reakcje, emocje i przekonania, które często są głęboko zakorzenione w doświadczeniach z własnego dzieciństwa. Autorka bardzo trafnie pokazuje, jak wiele zachowań powielamy nieświadomie, tylko dlatego, że sami byliśmy tak traktowani, i jak trudno czasem odróżnić troskę od kontroli, a miłość od lęku.
Ogromnym atutem książki jest połączenie osobistych refleksji z praktycznymi ćwiczeniami i pytaniami do autorefleksji. To właśnie one sprawiają, że lektura nie kończy się na emocjonalnym poruszeniu, ale staje się realnym narzędziem zmiany. Pytania, które autorka stawia czytelnikowi, są często niewygodne i wymagają szczerości: o własne lęki, niespełnione oczekiwania, o to, czego tak naprawdę pragniemy dla naszych dzieci i czy umiemy pozwolić im żyć po swojemu. Dzięki temu książka angażuje i nie pozwala pozostać biernym obserwatorem.
„Wszystko dobrze, mamo” w bardzo otwarty sposób porusza tematy trudnych emocji, niewypowiedzianych żalów i napięć, które narastają latami. Autorka pokazuje, jak łatwo zgubić kontakt z dorastającym lub dorosłym dzieckiem – nie z powodu braku miłości, ale przez brak rozmowy, uważności i gotowości do zmiany własnych schematów. Jednocześnie daje nadzieję, że wiele relacji można naprawić, jeśli tylko odważymy się nazwać to, co było zamiatane pod dywan.
To książka dla rodziców, którzy chcą kochać bardziej świadomie – nie tylko „jak umieją”, ale tak, by ich miłość nie raniła, nie ograniczała i nie była ciężarem. Dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć swoje dorosłe dzieci, nauczyć się słuchać bez oceniania i mówić o uczuciach, które przez lata pozostawały niewypowiedziane. „Wszystko dobrze, mamo” to ważna i potrzebna lektura: porusza, otwiera oczy i często staje się impulsem do rozmowy, na którą obie strony czekały znacznie dłużej, niż są gotowe przyznać.

listopada 15, 2025

Ada Tulińska - "Syn mroku"

Ada Tulińska - "Syn mroku"

 









Autor: Ada Tulińska;
Tytuł: Syn mroku;
Ilość stron: 214;
Gatunek: loiteratura obyczajowa, romans; 


 
"Syn mroku" Ady Tulińskiej to powieść, która wciąga czytelnika w świat pogranicza rzeczywistości i magii, łącząc w sobie elementy romansu, dark fantasy i mitologii słowiańskiej. To książka, która ukazała się w 2024 roku i od razu zwróciła uwagę fanów romantasy – nie tylko tych, którzy lubią schematy zakazanej miłości i tajemniczych, mrocznych bohaterów, ale także osób ceniących w literaturze nawiązania do tradycji i folkloru.

Historia opowiada o Rosalie, dziewiętnastoletniej dziewczynie mieszkającej w Black River Falls w stanie Wisconsin. Jej życie zmienia się po tragicznej śmierci chłopaka, Derecka – od tej chwili świat traci dla niej sens, a codzienność staje się pasmem smutku i tęsknoty. W życiu Rosalie istotną rolę odgrywa babcia, zwana Bunią, która nie pozwala jej zapomnieć o polskich korzeniach i tradycjach przodków. To właśnie ona prowadzi wnuczkę w stronę dawnych rytuałów i wierzeń słowiańskich, które – choć wydają się egzotyczne i odległe w realiach amerykańskiego miasteczka – nabierają niezwykłej mocy.

Kulminacyjnym momentem jest udział Rosalie w obchodach Nocy Kupały. Dziewczyna w desperacji puszcza wianek na wodę, prosząc o powrót ukochanego. Jej pragnienie zostaje wysłuchane – ale nie w taki sposób, jakiego oczekiwała. Zamiast Derecka, odpowiada jej ktoś inny: tajemnicza, mroczna istota, która wkracza do jej życia, niosąc ze sobą zarówno niebezpieczeństwo, jak i nieodpartą fascynację. Tu zaczyna się właściwa opowieść o miłości balansującej na granicy światła i cienia, o wyborach, które mogą zmienić losy bohaterki, i o cenie, jaką trzeba zapłacić za igranie z siłami spoza ludzkiego pojmowania.

Jednym z największych atutów książki jest klimat. Ada Tulińska potrafi zbudować atmosferę mroczną i baśniową, a jednocześnie przepełnioną emocjami. Opisy obrzędów, elementy demonologii i wierzeń słowiańskich nadają historii oryginalnego charakteru i wyróżniają ją spośród wielu romansów fantasy dostępnych na rynku. Szczególnie ciekawe jest zestawienie amerykańskiej codzienności Rosalie z polskim dziedzictwem – kontrast ten sprawia, że fabuła nabiera autentyczności, a bohaterka nie jest „oderwana” od korzeni.

Na uwagę zasługuje także sposób, w jaki autorka porusza temat żałoby. Rosalie nie jest typową „dziewczyną z romansu”, która od razu rzuca się w ramiona nowej miłości. Jej emocje, tęsknota i ból są przedstawione w sposób wiarygodny i pozwalają czytelnikowi poczuć ciężar jej doświadczeń. Dzięki temu wątek uczuciowy – choć ma w sobie typową dla gatunku dynamikę – zyskuje głębszy wymiar, a cała historia staje się bardziej poruszająca.

Tulińska pisze w stylu przystępnym i lekkim, dzięki czemu książkę można pochłonąć w krótkim czasie. Narracja jest dynamiczna, akcja nie przeciąga się, a dialogi wciągają i naturalnie prowadzą fabułę do przodu. Choć nie brakuje scen pikantnych i napięcia między bohaterami, autorka nie przesadza – romans jest obecny, ale nie przytłacza całej historii.

Nie oznacza to jednak, że książka jest wolna od słabości. Niektórzy czytelnicy mogą odczuwać niedosyt, jeśli chodzi o spójność świata przedstawionego. Pewne wątki fabularne wydają się jedynie zarysowane i brakuje im pełnego rozwinięcia. Sama Rosalie, choć emocjonalnie wiarygodna, czasami sprawia wrażenie postaci nie do końca wyrazistej – jej decyzje są zrozumiałe, ale brakuje jej „iskry”, która na długo pozostawałaby w pamięci czytelnika. Dla osób obeznanych z gatunkiem fabuła może wydawać się przewidywalna – motywy zakazanej miłości, tajemniczego bytu z innego świata czy rytuału, który zmienia życie, pojawiały się już w wielu podobnych opowieściach.

Pewnym mankamentem jest także jednotomowa forma. Książkę czyta się tak szybko i płynnie, że wielu czytelników odczuwa niedosyt po zakończeniu. Świat przedstawiony, wątki poboczne i postaci drugoplanowe aż proszą się o pogłębienie i rozwinięcie w kolejnych częściach. Zamiast tego dostajemy zamkniętą historię, która pozostawia lekki głód i poczucie, że można było z tej opowieści wyciągnąć więcej.

Podsumowując, "Syn mroku" to książka, która idealnie wpisuje się w oczekiwania fanów romantasy – oferuje nastrojowy romans, nutę grozy, elementy folkloru i wciągającą narrację. To lektura szczególnie dla tych, którzy lubią historie o miłości, stracie i nadprzyrodzonych siłach, a jednocześnie cenią sobie szybkie, emocjonalne czytanie. Nie jest to epicka saga fantasy ani wielowarstwowa opowieść, lecz raczej kameralna, intensywna historia, którą można pochłonąć w kilka wieczorów.

Oceniam ją na 7–7,5/10. To solidna, klimatyczna propozycja, która daje to, czego obiecuje – emocje, napięcie i odrobinę mroku – choć nie wykracza poza ramy gatunku i może wydać się zbyt schematyczna dla osób szukających czegoś naprawdę nowatorskiego.

sierpnia 23, 2025

Ann I. Parker - "Iskry Nocy"

Ann I. Parker - "Iskry Nocy"

 







Autor: Ann I. Parker;
Tytuł: Iskry Nocy;
Wydawnictwo: Possire;
Ilość stron: 153;
Gatunek: romantasy; 


 
„Iskry nocy” to druga część cyklu #mokrebajki, w której Ann I. Parker zabiera czytelnika w świat pełen mroku, zakazanych pragnień i trudnych emocji. To nie jest lekka, romantyczna opowieść do poduszki – to historia, która boli, rozpala i zmusza do refleksji.
Główną bohaterką jest Rhea – wilczyca uwięziona w toksycznym, pełnym przemocy związku. Jej życie to codzienna walka o przetrwanie i zachowanie resztek własnej godności. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze staje David – wampir, który do tej pory nie wierzył w miłość ani więzi. Spotkanie tych dwojga jest jak zderzenie ognia z lodem – pełne napięcia, niebezpieczne, ale i nieodwracalne.
Rhea to postać, która od początku wzbudza współczucie, ale też podziw – jej droga od ofiary do kobiety walczącej o siebie i własne szczęście jest jednym z najmocniejszych elementów tej historii. David natomiast okazuje się bohaterem złożonym – z jednej strony twardym, bezwzględnym, a z drugiej zdolnym do uczuć, które sam uważał za niemożliwe.
Parker nie boi się trudnych tematów. Przemoc domowa, trauma, manipulacja – wszystko to zostało ujęte w sposób, który nie jest ani powierzchowny, ani tani. Jednocześnie autorka pokazuje, że nawet w najciemniejszym miejscu można odnaleźć światło, jeśli znajdzie się odwagę, by zaufać i zawalczyć o siebie.
Miłość w „Iskrach nocy” nie jest cukierkowa – to żywioł, który potrafi zarówno uzdrawiać, jak i niszczyć. To historia o zakazanym pragnieniu, które zmienia życie bohaterów i wystawia ich na najtrudniejsze próby.
Narracja jest intensywna, nasycona emocjami i zmysłowością. Autorka nie unika odważnych, erotycznych scen, ale nie one są główną treścią książki – stanowią raczej dopełnienie dla relacji, która rozwija się między bohaterami. Krótkie, mocne fragmenty i dynamiczna akcja sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.
Atmosfera jest mroczna, duszna, momentami brutalna, a jednak przełamana iskrą nadziei i czułością. To właśnie ten kontrast buduje siłę tej historii.
„Iskry nocy” to opowieść dla dorosłych czytelników, którzy lubią romanse w mrocznym, fantastycznym klimacie, ale nie boją się, że literatura dotknie trudnych, bolesnych tematów. To książka, która nie pozostawia obojętnym – jednych zachwyci intensywnością, innych poruszy do łez, a wszystkich zmusi do przemyśleń.
Dla mnie to historia o sile wyzwolenia, o odwadze i o tym, że nawet w najbardziej toksycznych okowach można odnaleźć siebie na nowo. Mocna, emocjonalna, zapadająca w pamięć.

Moja ocena: 9/10

lipca 28, 2025

Grażyna A. Adamska - Bastion

Grażyna A. Adamska - Bastion

 








Autor: Grażyna A. Adamska;
Tytuł: Bastion;
Wydawnictwo: SOUL'S TRANSFORMATION - Grażyna A. Adamska;
Ilość stron: 285;
Gatunek: literatura obyczajowa, romans; 



Mam dla Was recenzję powieści, którą miałam okazję przeczytać dzięki #Booktour zorganizowanego na Instagramie. Cieszę się, że mogłam wziąć w nim udział, ponieważ byłam bardzo zachwycona tą pozycją. 
"Bastion" Grażyny A. Adamskiej jest pierwszą częścią cyklu "Armia potępionych". Czytelnik spotyka tutaj dwoje głównych bohaterów - Erikę i Sebastiana. Para była ze sobą w związku już w wieku nastoletnim. Mimo wszystko los potoczył się tak, że prawdziwa miłość w tamtym okresie to jednak za mało i musieli oni się rozstać. Ale uczucie tych dwojga dalej tliło się w ich sercach. Kilkanaście lat później, już jako dorośli ludzie spotykają się znów. Mimo sporego bagażu doświadczeń muszą na nowo nauczyć się przebywać ze sobą. 
Erika ma niezwykły dar, coś na zasadzie przewidywania przyszłości z kart. Gdy przeprowadza się do kuzyna, trafia do gangu motocyklowego, którego szefem jest Sebastian (Bastion). Czy po wielu latach rozłąki i niedomówieniach odrodzi się w nich uśpione uczucie? Czy będą w stanie funkcjonować razem? Tego się dowiecie czytając książkę. 
Pani Adamska w idealny sposób splotła trzy wątki (romans, fantasy i gang motocyklowy), które w tej powieści współgrają ze sobą. Bohaterowie są bardzo dobrze przedstawieni, dzięki czemu można ich sobie łatwo wyobrazić. Dodatkowo ich zachowanie jest naturalne, przez co nie da się ich nie lubić. Erika ze względu na swoje wyjątkowe zdolności nie miała łatwego życia. Otaczający ją ludzie nie akceptowali jej od najmłodszych lat, przez co kobieta miała niską samoocenę. 
Jak widać jest to lektura pełna emocji, ponieważ bohaterowie nie mają łatwej przeszłości, która zawiera dużo bólu i cierpienia. Bohaterowie są tutaj normalnymi ludźmi, nie są wyidealizowani. Co jest dodatkowym plusem powieści. Wiele razy przytaczała ich wady, dzięki którym bohaterowie są wyjątkowi. 
Książkę czyta się łatwo i przyjemnie. Lekkie pióro autorki jest tutaj dodatkowym atutem. Bardzo podobał mi się słownik, który pozwoli czytelnikowi odnaleźć się w strukturach gangu motocyklowego oraz tłumaczenie kart, z których korzystała główna bohaterka. Kolejnym atutem jest sposób wydania pozycji, ponieważ jest tutaj dopracowany nawet najmniejszy szczegół. Każdy rozdział jest ozdobiony piękną grafiką, co również wywołało na mnie ogromne wrażenie. Już od pierwszych stron nie mogłam się od niej oderwać. Już teraz czekam na kolejny tom i ma nadzieję, że pojawi się on jak najszybciej. Polecam wszystkim tą pozycję! Mam nadzieję, że zrobi ona na Was takie wrażenie jak na mnie. 

lipca 25, 2025

Anna Wolf - Knox

Anna Wolf - Knox

 








Autor: Anna Wolf;
Tytuł: Knox;
Wydawnictwo: Akurat, Muza;
Ilość stron: 320;
Gatunek: literatura obyczajowa, romans; 



Tym razem przychodzę do Was z recenzją książki Anny Wolf "Knox", którą otrzymałam od wydawnictwa Muza. Serdecznie dziękuję za egzemplarz. Już teraz Wam zdradzę, że jest to pozycja, którą warto przeczytać i choć jest to trzeci tom cyklu Storm Riders MC nieznajomość poprzednich nie przeszkodziła mi w zagłębieniu się w tej treści. 
Bohaterami powieści są członkowie gangu motocyklowego Storm Riders MC, którzy są dla siebie jak rodzina, stawiająca się zawsze na pierwszym miejscu. Jednak mimo, iż są to bardzo "Twardzi" mężczyźni to właśnie ich kobiety trzymają ich w ryzach. 
A teraz trochę o fabule powieści. Bohaterka Elle znika ze swojego ślubu, a Knox i Caroline mają za sobą wspólną przeszłość. Mężczyzna ją zostawił, a ona postanowiła spotykać się z jego bratem. Niestety ten związek też nie wypalił. Jednak pierwszy mężczyzna zranił ją bardziej. W dniu ślubu Elle to właśnie Caroline staje się głównym celem niezrównoważonego psychicznie kuzyna tej pierwszej. Wpada w tarapaty uciekając przed Ashtonem, a z pomocą przychodzi jej nie kto inny, a Knox. W mężczyźnie odżywiają uczuci względem kobiety. Postanawia zabrać ją do swojego klubu. Jednak podróż nie odbywa się bez komplikacji, ponieważ zostają napadnięci przez inny gank motocyklowy. Następnym kłopotem jest napad na klub. W trakcie tego wydarzenia kobieta broni siedziby razem z członkami gangu. Konflikt coraz bardziej się nasila. W związku z tym pojawiają się nowe pytania, na które bohaterowie nie umieją znaleźć odpowiedzi. Już w trakcie udzielania pomocy kobiecie, ale także po tych sytuacjach mężczyzna postanawia nie odpuścić tym razem i nie pozwoli odejść Caroline. Dodatkowo przeszłość kobiety wraca do niej, mimo że ona chciała o niej zapomnieć. 
To bardzo wciągająca lektura, trzymająca czytelnika w napięciu z dobrą fabułą, którą szybko się czyta. Spotkamy tutaj gang motocyklowy będącym obecnie modnym motywem. To połączenie czasów przeszłych z teraźniejszymi. Bardzo podobają mi się dialogi, w których autorka zawarła cięty język. Zawarte w książce sceny erotyczne nie są zbyt wulgarne, dzięki czemu pozycja nie odrzuca czytelnika. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać tą pozycję. Bardzo lubię twórczość autorki. Polecam! 
Copyright © My reading imagination , Blogger